Facebook

THE HOLY HOUR – WARSZAWA

Mówią, że mamy koniec historii. Że wszystko już było. Tak w filozofii, naukach, polityce, kulturze, sztuce, jak i w muzyce. Czy to prawda? Nie wiemy, ale wiemy, że jeśli nawet wszystko już było, to… nie w tej wersji. Zupełnie nie w tej!
The Holy Hour to projekt muzyczny, który powstał równolegle z innymi, w które jesteśmy zaangażowani. W jego ramach sięgnęliśmy do źródeł, do naszych młodzieńczych inicjacji i fascynacji. Do źródeł cold wave i new wave, do wczesnego The Cure. Odkryliśmy jak nieprzebranie wiele czerpiemy stąd ciągle inspiracji i postanowiliśmy to ujawnić, odkryć i podzielić się tym z Wami. To nasz swoisty coming out.
The Holy Hour to hołd, który składamy naszej młodości i młodości w ogóle, muzycznym i pozamuzycznym zauroczeniom u początków naszej drogi, źródłu, z którego czerpiemy do dziś. Mniej więcej czterdzieści lat temu, gdzieś w świecie, narodziły się dźwięki, słowa i klimaty tak nam od razu zadziwiająco bliskie, fascynujące i kształtujące nas, dające podstawę i impuls rozwoju, dojrzewania. Wejścia w muzykę całymi sobą.
Prawdziwa dla nas, choć wiemy, że nie tylko dla nas, trylogia The Cure, to ich druga (Seventeen Seconds, 1980), trzecia (Faith, 1981) i czwarta (Pornography, 1982) płyta. Nasz repertuar opiera się właśnie na nich.
Rzecz nie w tym, żeby tamte stare kawałki po prostu sobie – i Wam – zagrać. Od początku chodziło nam o coś innego. Chcieliśmy tchnąć w nie nowego ducha, żeby zabrzmiały one współcześnie, z wrażliwością właściwą nowym czasom. Z wiernością i szacunkiem dla oryginałów, ale jednocześnie na nowo! Mamy nadzieję, że tak się stało. Pozostaliśmy wierni tamtym dźwiękom, ale jednocześnie weszliśmy w nie głęboko, aby je przełamać, przeinterpretować, tchnąć w nie nowego ducha, żeby zabrzmiały one współcześnie, z otwartością na nowy wiek , młode pokolenie.
Odkrywając się przed Wami, naszymi słuchaczami i publicznością, niemal pornograficznie, mamy wiarę, że warto próbować przenieść nasze doświadczenia do współczesności. Chcemy je Wam ofiarować jako uniwersalne, ale i mieć swoje siedemnaście sekund nowego olśnienia. Wybaczcie, jeśli trzeba. Ale tak, pragniemy mieć swój czas w historii. Choćby sekundy tylko, niech będzie ich właśnie siedemnaście. Spróbujcie zrozumieć i poczuć: stąd ta bezbronna, ekshibicjonistyczna pornografia i stąd ta nasza silna wiara.

FACEBOOK: The Holy Hour

Log in or Sign Up